niedziela, 26 czerwca 2011

Taki los?


Oszukać przeznaczenie
Joshilyn Jackson

Backseat Saints
Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Wydawnictwo G+J
Warszawa 2011
386 stron

*****************
Pierwsze zdanie:
    To od wróżbiarki, dziwnym trafem spotkanej na lotnisku, usłyszałam, że muszę zabić męża.
Ostatnie zdanie:
    Ciekawe, kim się obie staniemy, gdy w końcu dojrzejemy do dorosłości.
******************
Oszukać przeznaczenie to pierwsza książka Joshilyn Jackson, która do mnie trafiła. Do tej pory nie miałam przyjemności zapoznać się z twórczością tej amerykańskiej autorki. Pierwsze spotkanie było na tyle przyjemne, że z chęcią sięgnę po więcej, np. po Gdzie diabeł mówi dobranoc, Widmo czy Bogów Alabamy.

Tym bardziej cieszę się, że dostałam tę książkę od wydawnictwa G+J, bo gdybym najpierw ją zobaczyła, to chyba nie zdecydowałabym się na przeczytanie jej. Okładka kojarzy mi się z klasycznym romansidłem - jaskrawoczerwona sukienka z kwiatową aplikacją spacerującej po łące kobiety. Po lekturze już wiem, że okładka została bardzo trafnie dobrana. Podobnie jest z polskim tytułem powieści - spodziewam się, że znalezienia jakiegoś sensownego odpowiednika angielskiego tytułu (Backseat Saints) nie było proste.

Powieść Oszukać przeznaczenie to studium przemocy domowej przejawiającej się na wszystkich możliwych płaszczyznach - seksualnej, fizycznej, psychicznej, werbalnej, emocjonalnej. Poważny temat, który dla wielu kobiet jest tematem tabu. Bohaterka książki - Rose - doświadcza przemocy ze strony osób, które kocha. Jej dzieciństwo naznacza przeszłość, która ją czeka. Czy uda jej się wyrwać ze szponów brutalnego męża? Czy znajdzie w sobie siłę, aby zmienić swój los? 

Joshilyn Jackson prowadzi akcję w bardzo ciekawy sposób. Mimo bardzo szczegółowych opisów osób, wydarzeń i odczuć bohaterów, odniesień do przeszłości, tajemniczości, stopniowego budowania napięcia, akcja posuwa się do przodu bardzo sprawnie.

Uważam, że to lektura obowiązkowa - głównie ze względu na tematykę. Warto dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja kobiet znajdujących się w podobnym położeniu. Żyją sparaliżowane strachem, modląc się o spokojny dzień, stwarzając pozory każdego dnia, nie wyobrażając sobie, że mogłyby bez wstydu komuś powiedzieć o swojej sytuacji.

*******************
Moja ocena: 5,5/6

Dziękuję bardzo wydawnictwu G+J za egzemplarz recenzencki.

4 komentarze:

  1. Cieszę się, że książka również Ci się spodobała:). Ja bardzo pozytywnie ją wspominam. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł brzmi znajomo, ale jakoś nie kojarzę tej ksiażki. Opis bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście okłądka kompetnie nijak ma się do treści książki... Tematyka trudna, al emyślę, że warto sięgnąć po książkę. Przypomniał mi się "Trzepot skrzydeł" Katarzyny Grocholi - studium kobiety bitej przez męża.

    OdpowiedzUsuń