Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Esprit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Esprit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 lipca 2012

Skrzydła nad Delft - Aubrey Flegg

Tytuł oryginału: Wings over Delft
Tłumaczenie: Krzysztof Mazurek
Wydawnictwo Esprit
Premiera: czerwiec 2012
252 strony
Literatura irlandzka
Beletrystyka/Literatura faktu

AUTOR: Aubrey Flegg 
- irlandzki pisarz, urodzony w Dublinie, autor sześciu książek adresowanych głównie do dzieci i młodzieży.
Skrzydła nad Delft to pierwsza przetłumaczona na polski powieść Flegga. Jest to pierwsza część trylogii Louise.

Inne książki tego autora:
Fugitives! 
The Cinnamon Tree
Katie's War
The Rainbow Bridge (druga część trylogii Louise)
In the Claws of the Eagle (trzecia część trylogii Louise)

MIEJSCE akcji: Holandia - Delft
CZAS akcji: XVII wiek, na który przypada Złoty Wiek sztuki flamandzkiej.

Tytuł pierwszej części trylogii Aubreya Flegga wskazuje na Delft jako miejsce, którego będą dotyczyć przedstawione wydarzenia. Delft kojarzy się z malarstwem, Johannesem Vermeerem i jego słynną Dziewczyną z perłą oraz z charakterystycznymi, malowanymi na niebiesko kafelkami i innymi wyrobami ceramicznymi.

 LINK

Z Delft był też związany inny malarz holenderski okresu baroku Carel Fabritius, który miał też do odegrania rolę w powieści Skrzydła nad Delft. Jego obraz Szczygieł (1654), przechowywany w muzeum narodowym Mautirshuis w Hadze, został wykorzystany w symboliczny sposób przez Aubreya Flegga w pierwszej części trylogii Louise.


Oto trzy widoczki z Delft zasługujące na chwilowe zatrzymanie:
 Pierwszy to Widok na Delft Fabritiusa właśnie :-)
 LINK

A to Grote Markt - zdjęcie z 2007 Markusa Berneta

I jeszcze jedna weduta, tym razem Adrianusa Eversena z 1884 roku.

BOHATEROWIE:
Wiemy już, w jakiej scenerii rozgrywają się losy bohaterów powieści Skrzydła nad Delft. A kim są bohaterowie? Główna bohaterka Louise Eeden to wkraczająca w dorosłość dziewczyna, córka artysty znanego z oryginalnego wzornictwa delftyjskiej porcelany. Jeden z mistrzów malarstwa Jacob Haitink ma za zadanie namalować Louise. W pracy pomaga mu młody i zdolny czeladnik Pieter Kunst. Jego rywal to Reynier DeVries, który stara się o rękę Louise. Na straży przyzwoitości stoi niania Annie
Są też wzmianki o prawdziwych postaciach z siedemnastowiecznej Holandii - Rembrandcie, Spinozie, Fabritiusie.
Bohaterowie są wyraziści, konkretni, a rola każdego z nich istotna. 

TEMATYKA:
- relacje międzyludzkie w ówczesnych realiach – rodzinne, sąsiedzkie, „biznesowe”, religijne, damsko-męskie;
- malarstwo; ponadczasowość sztuki; 
- kontrasty – sztuka vs nauka; rozum vs serce; rozsądek vs uczucie; protestanci vs. katolicy; bogaci vs biedni;

CYTATY:
Pieter patrzył, jak Louise rozwiązuje lniany czepiec i potrząsając głową, uwalnia loki. Szur pereł, który Mistrz odpiął, wyśliznął się ze zwojów i pomknął po jej plecach jak strużka wody. [str. 66]
Ludzie myślą, że malarz zawsze potrafi uchwycić to, co później widać na papierze lub na płótnie, ale tak wcale nie jest. Często oczy widzą rzeczy, których nie da się przenieść na papier. Kiedy bierzesz do ręki węgiel albo pędzel, wydaje się, że twoje oczy i dłonie nie należą do jednego ciała. [str. 68]
W tym momencie silny powiew wiatru porwał ptaka ze szczytu ściany. Rzucił go w powietrze jak klejnot, a tam ptak przypomniał sobie o skrzydłach i pofrunął pod dach domu. Usiadł na belce, zaśpiewał krótko o wolności i zniknął nad miastem. [str. 198]
MOJE ODCZUCIA:
- Książka ta wyjątkowo przypadła mi do gustu, bo - jak już pewnie gdzieś wcześniej pisałam - uwielbiam zestawienie "literatura plus obraz" i to co wokół tego - sposoby pozyskiwania barwników, techniki malarskie, proces tworzenia obrazu itp.

- Bardzo mi odpowiadało mi umiejscowienie akcji książki na tle prawdziwych wydarzeń, jakie miały miejsce w siedemnastowiecznej Holandii - rozkwit Złotego Wieku malarstwa, wybuch prochowni w 1654, wzmianki o początkującym Rembrandcie, Baruchu Spinozie, Carelu Fabritiusie. Nawet epizod o symbolicznym znaczeniu - szczygieł, który wymyka się na wolność - istniał naprawdę i został uwieczniony w malarstwie. Autor bardzo rzetelnie odtworzył realia historyczno-obyczajowe, a o bibliograficznym wsparciu informuje podając źródła w posłowiu.

- Polubiłam też Louise - "młodą damę z charakterem", myślącą, wrażliwą, rozsądną, inteligentną, posiadającą swoje zdanie. Ciekawe było też to, że osobowość Louise staje się tym bogatsza, im bardziej wyrazisty staje się jej portret malowany przez mistrza Haitinka. W romantycznym wątku i rozterkach przeżywanych przez bohaterkę nie ma szarpaniny uczuciowej, lecz spokój, rozwaga i wrażliwość.

- Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Pozostaje tylko żal, że nie można od razu sięgnąć po kolejną część, zwłaszcza że zakończenie jest niesamowicie zaskakujące. Fascynował mnie też plastyczny język i używane porównania (przykłady w pierwszym i trzecim cytacie).

- Przepiękne wydanie książki - okładka to wrażenie zatrzymane „w kadrze” malarskim, a wewnątrz książki - na skrzydełkach i na początku rozdziałów - dodatkowe ilustracje w podobnym stylu, o niesamowitej wyrazistości pokazującej charakter bohaterów.

POLECAM:
- nie tylko młodzieży, do której autor adresuje tę powieść, ale wszystkim czytelnikom lubiącym książki z tłem historycznym i malarstwem czyli wielbicielom książek w stylu Dziewczyna z perłą.

Krótko mówiąc: 
klimatycznie, rzetelnie, mądrze, urzekająco, z doskonałą symboliką

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit za egzemplarz recenzencki.

poniedziałek, 19 marca 2012

Ulubiony bilbord Papieża - o. Leon Knabit OSB

Wydawnictwo Esprit
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 
Kraków 2012
266 stron
*****************
Pierwsze zdanie:
Leon Knabit i Karol Wojtyła spotkali się po raz pierwszy w 1957 r. w Pewli Małej w Beskidzie Żywieckim.
Ostatnie zdanie:
A Ciebie niech kształtują słowa pozostawione ci przez Papieża.
**************
„Czas ucieka, wieczność czeka” to słowa, na które Karol Wojtyła widział ze swojego okna w domu w Wadowicach i które zapamiętał na zawsze. Ojciec Leon Knabit wspomina je w swej najnowszej książce i nazywa „ulubionym bilbordem Papieża”. Książka Ulubiony bilbord Papieża, opracowana przez Sylwestra Szefera, to zbiór wspomnień ojca benedyktyna, którego łączyła z papieżem Janem Pawłem II nie tylko miłość do gór, ale również przyjaźń i jednomyślność. Ojciec Leon pragnie przybliżyć naukę Ojca Świętego młodym ludziom, którzy nie mieli okazji doświadczyć atmosfery spotkań z Janem Pawłem II. Obaj duchowni bowiem szczególną troską i miłością otaczali młodzież.

Książka ta jest zbiorem wspomnień ojca Leona oraz cytatów z wypowiedzi Ojca Świętego, które ojciec Knabit uznał za najistotniejsze dla Polski, dla młodych i dla samego siebie. Każdy rozdział zaczyna się króciutkim zarysem sytuacji z okresu, o którym jest mowa w danym rozdziale. Po każdym wybranym cytacie następuje krótkie wspomnienie ojca Leona. Jako podsumowanie wypowiedzi powstają kolejne „bilbordy” zawierające najważniejsze przesłanie ze wspominanego okresu. Cytaty są rzeczywiście bardzo dobrze wyselekcjonowane – to te z nich, które wskazywały Polakom drogę działania, dawały nadzieję, popychały ku wolności. A że są one ponadczasowe, ojciec Leon pragnie, by młodzi ludzie znaleźli w nich coś dla siebie, coś, co zapamiętają do końca życia i coś, czym będą chcieli kierować się w dalszym życiu. Krótko mówiąc, zachęca do znalezienia swojego bilbordu :-)

Dzięki wspomnieniom ojca Knabita czytelnicy pamiętający wydarzenia z czasu pontyfikatu Jana Pawła II będą mieli okazję wrócić myślą do trudnych wydarzeń takich jak zamach na Ojca Świętego, do czasu śmierci i pogrzebu Papieża. Będą mogli wspomnieć czas stanu wojennego i okres znaczących zmian w Polsce, obalenie komunizmu czy wejście do Unii Europejskiej. A co najważniejsze będą mogli przypomnieć sobie sylwetkę papieża Polaka – jego „zwyczajność”, poczucie humoru, miłość do ludzi.

Krótko mówiąc:
zwięzła, przystępna, wartościowa
*****************
PODSUMOWANIE
O - okładka - średnio mi się podoba
C - ciekawa? - jak najbardziej
E - emocje? - budzi wspomnienia
N - negatywy? - jakichś wielkich negatywów nie zakodowałam
A - ambitna? - bardzo przystępnie napisana

POLECAM:
- młodym ludziom – zgodnie z zamierzeniem autora,
- wszystkim, którzy nie zdążyli jeszcze zapoznać się z nauką głoszoną przez Jana Pawła II, a chcieliby to zrobić – doskonała okazja,
- tym, dla których Jan Paweł II był wielkim autorytetem i chcieliby przypomnieć sobie jego najważniejsze przesłania.

*****************
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Esprit.

sobota, 11 lutego 2012

Czas tajemnic – Marcel Pagnol


Czas tajemnic
Marcel Pagnol
Tytuł oryginału: Le Temps des secrets
Tłumaczenie: Małgorzata Paszke
Wydawnictwo Esprit
Kraków 2011
360 stron
*****************
 Pierwsze zdanie:
Po strasznej sprawie z zamkiem, tak chwalebnie zakończonej zwycięstwem Bouzique'a, w małej Bastide-Neuve zagościła radość i zaczęły się wakacje.
Ostatnie zdanie:
Tym sposobem pod koniec szóstej klasy potwierdziłem bez wysiłku swoją osobowość i zadomowiłem się ostatecznie na dość pięknej pozycji groźnego wojownika i naprawiacz krzywd.
*****************
Bohaterowie:
Marcel, Lili, Paweł, Izabella

*****************
Miejsce akcji:
Francja - Prowansja - Bastide-Neuve

*******************
Czas tajemnic to ostatnia spośród trzech autobiograficznych powieści z cyklu Wspomnienia z dzieciństwa francuskiego pisarza Marcela Pagnola. Wcześniejsze dwie to Chwała mojego ojca i Zamek mojej matki. Mimo że nie czytałam jeszcze wcześniejszych wspomnień, znam już moc pisarską Marcela Pagnola z utworu pod tytułem Żona piekarza, który bardzo mi się podobał. Mogę więc stwierdzić, że już wiem, jak Pagnol potrafi zauroczyć spokojem i mądrością „przemycaną” w humorystyczny i niezwykle barwny sposób.

Czas tajemnic wyjaśnia kilka ważnych życiowych prawd, które zaczyna dostrzegać i rozumieć w trakcie skomplikowanego procesu wkraczania w dorosłość. Marcel wspomina czas, kiedy skończyło się dla niego beztroskie dzieciństwo, a stopniowo zaczęło dorosłe życie. Zauważył, że wkraczanie w dorosłość przysparza wielu kłopotów – trzeba na przykład stanąć przed wyborem: czy lepiej spędzić czas na zabawie z przyjacielem, czy pobiec do prześlicznej, tajemniczej Izabelli. :-) Marcel, poprzez stopniowe definiowanie tego, co się dzieje w jego sercu, wkracza w proces dojrzewania do miłości. Najpierw jest zauroczony Izabellą do granic możliwości, wierzy ślepo we wszystko, robi wszystko, czego zapragnie jego ukochana. Z czasem zaczyna dostrzegać bolesną prawdę i poznaje smak rozczarowania.

Marcel, wkraczając też na nowy etap szkolny, uczy się też, jak być odpowiedzialnym i konsekwentnym, co czasem zdaje się przerastać nasze siły.

Bardzo życiowe ujęcie tematu, mimo że to realia sprzed kilkudziesięciu lat.

*****************
PODSUMOWANIE
O - okładka - świetna - kojarzy się z seria książek o Mikołajku, autorem ilustracji jest bowiem również Jean-Jacque Sempé
C - ciekawa? - nie jest to nie wiadomo jak wartka akcja – codzienne życiowe wydarzenia przekazane zabawnym, lekkim językiem
E - emocje? - humorystyczna, ale i wzruszająca; klimatyczna i pełna zapachów Prowansji
N - negatywy? - chwilami opowieść wydawała mi się zbyt dziecinna i lekko naiwna
A - ambitna? - pozornie prosta; to jednak więcej niż zwykłe wspomnienia

POLECAM:
- wielbicielom zarówno Mikołajka, jak i wcześniejszych opowieści o Marcelku :-)
- zmarzniętym i zmęczonym zimą – jest słonecznie i ciepło, można powdychać świeże powietrze pachnące ziołami prowansalskimi, poleżeć na trawie, posłuchać brzęczenia pszczół
- tym, którzy lubią powroty do dziecięcych lat, wspomnienia, marzenia...


*****************
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit za egzemplarz recenzencki.

czwartek, 30 czerwca 2011

Uwięzieni w przeszłości (Hyperversum - Cecilia Randall)

Hyperversum
Cecilia Randall

Hyperversum
Tłumaczenie: Natalia Mętrak
Wydawnictwo Esprit
Kraków 2011
750 stron

*****************
Pierwsze zdanie:
Daniel wziął głęboki oddech i wspiął się na ostatni poziom kamiennego dachu, który połączony był ze ścianą środkowej wieży.
Ostatnie zdanie:
    Musiał powiedzieć Danielowi, że należy rozpocząć kolejną rozgrywkę.
******************
Pewnie niejeden rodzic usłyszał z ust swojej latorośli pytanie: Jak wyście żyli, kiedy nie było komputerów?. Nic dziwnego, że dla osób wychowanych w erze gier komputerowych, może się to wydawać niewyobrażalne.

Tytułowe Hyperversum to gra RPG, która zafascynowała i wciągnęła – w sensie przenośnym i dosłownym – szóstkę przyjaciół. Młodzi Amerykanie zostają przeniesieni do średniowiecznej Francji, gdzie muszą znaleźć sposoby na przetrwanie i powrót do dwudziestego pierwszego wieku. Nie jest to proste, ponieważ fikcyjny świat, do którego przypadkiem trafiają, staje się dla nich rzeczywistością. Co więcej, znajdują w nim miejsce dla siebie.

Tematyka Hyperversum w pierwszej chwili nie wydawała mi się zachęcająca, bo jakiż pozytywny efekt ma namiętne oddawanie się rozgrywkom, które pochłaniają wiele czasu i uwagi? Okazuje się jednak, że niesamowite przygody przeżywane przez bohaterów są ważniejsze niż gra sama w sobie, a tematyka jest jak najbardziej odpowiednio dobrana dla młodego czytelnika. Przedstawione wartości, które bynajmniej nie należą do przeszłości ani tym bardziej do fantazji, to wartości ponadczasowe. Możliwe, że autorka chciała przypomnieć czytelnikom o tym, że mimo zmieniającej się rzeczywistości przyjaźń, miłość, odwaga, wzajemna pomoc, honor, odpowiedzialność, przełamywanie samego siebie to wartości uniwersalne, które nie dewaluują się wraz z upływem czasu, oraz że siła strachu i nienawiści zawsze ma działanie destrukcyjne.

Kolejną wartością powieści Hyperversum jest umiejętne połączenie realiów trzynastowiecznej Francji z rzeczywistością dwudziestego pierwszego wieku, czyli wymieszanie elementów historycznych z fantastycznymi, co pozwala osobom sceptycznie nastawionym do gatunku ‘fantasy’ na przekonanie się do niego. Wydaje mi się, że Cecilii Randall udało się w pełni zrealizować swoje zamierzenie: Chciałam pobawić się rzeczywistością i fantazją, mając na względzie jeden cel: rozrywkę [str. 748].

Powieść tę czyta się naprawdę świetnie, i choć na początku miałam wrażenie, że wydarzenia są zbyt oczywiste, akcja nabrała rozmachu i niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Dla niektórych osób objętość książki pewnie będzie odstraszająca. Zapewniam, że mimo to powieść czyta się bardzo szybko. Nie wiem, jak autorka to zrobiła, ale – szczerze mówiąc – odczucie dominujące po przeczytaniu Hyperversum nie ma nic wspólnego z przesytem czy zmęczeniem. Zdecydowanie jest to niedosyt, a może raczej rozbudzony apetyt. Mam nadzieję, że będzie jakiś dalszy ciąg. Najchętniej natychmiast :-)
*******************
Moja ocena: 5,5/6

Dziękuję bardzo Wydawnictwu Esprit za egzemplarz recenzencki.

wtorek, 17 maja 2011

Wspomnienie

 Jan Paweł II w sercu świata - Kardynał Angelo Comastri
 Giovanni Paolo II nel cuore del mondo
Tłumaczenie: o. Wiesław Szymona OP

 
 Kraków, 2011
 160 stron

Ciekawa jestem, ile osób na świecie, które nie wiedzą nic o papieżu Janie Pawle II. Sądzę, że nie za wiele. Nie mają znaczenia przekonania religijne czy wyznawana (albo i nie) wiara. Jan Paweł II jako papież był głową Kościoła rzymskokatolickiego oraz Watykanu, jednak jako człowiek stał się obywatelem całego świata. Można by powiedzieć, że to nie funkcja, którą pełnił, przyniosła mu ogromną popularność na całym świecie, ale to, jakim był człowiekiem. Sprawowany urząd po prostu umożliwił mu dotarcie niemalże we wszystkie zakątki świata.

Napisano wiele książek o wielkim Polaku – Karolu Wojtyle. Kardynał Comastri, który towarzyszył Ojcu Świętemu przez cały jego pontyfikat, znał go nie tylko jako papieża, ale też jako skromnego, zwyczajnego człowieka. Książka Jan Paweł II w sercu świata, przygotowana na czas beatyfikacji,  jest – jak sugeruje podtytuł – świadectwem autora o błogosławionym papieżu. Kardynał zawarł w niej nie tylko osobiste wspomnienia, lecz także przypomniał najważniejsze przesłania papieża Polaka, znaczące fakty związane z pontyfikatem Jana Pawła II, fragmenty encyklik i wypowiedzi papieża, ważne podróże.  Ekumenizm, przebaczenie, cierpienie, ewangelizacja, jedność  to dla wielu mało popularne hasła, które jednocześnie były wyznacznikiem pontyfikatu jednego z najpopularniejszych Polaków „wieku masowego ateizmu” (str. 11).   Comastri wspomina Karola Wojtyłę jako człowieka bezpośredniego, obdarzonego poczuciem humoru, przyjacielskiego, wrażliwego na krzywdę ludzką i otwartego na potrzeby innych, a jednocześnie jako człowieka o ogromnej sile i odwadze, konsekwentnego i bezkompromisowego, dla którego niemożliwe stało się możliwe.

Polecam tę krótką książeczkę tym, którzy – podobnie jak ja – chcą w roku beatyfikacji papieża Jana Pawła II przypomnieć sobie, co chciał nam przekazać. 

Moja ocena: 5+/6

Dziękuję uprzejmie wydawnictwu Esprit za egzemplarz recenzyjny.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Uratować Sprite'a - Mark R. Levin

Pełny tytuł: Uratować Sprite'a. Opowieść miłośnika psów o psich radościach i tragediach
Tytuł oryginału: Rescuing Sprite. A Dog Lover's Story of Joy and Anguish
Tłumaczenie: Ryszard Zajączkowski
Wydawnictwo: Esprit
Dziękuję bardzo :-)
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 200
ISBN: 978-83-60040-63-8
*******************************
Uratować Sprite'a to pierwsza książka Marka R. Levina wychodząca poza tematykę polityczną i prawniczą. Ten popularny wśród Amerykanów prawnik i komentator polityczny, pracujący dla znanych stacji radiowych i telewizyjnych, postanowił uchylić drzwi swojego domu i zaprosić czytelników do spędzenia czasu towarzystwie swojej rodziny i dwóch psów - Pepsi i przygarniętego ze schroniska psa-staruszka Sprite'a. Ten inteligentny, oddany swej nowej rodzinie pies, dał wszystkim, których spotkał dużo więcej radości niż ktokolwiek z nich mógł się spodziewać. Książka ta jest czymś w rodzaju 'pomnika pamięci' Sprite'a. Jest to swego rodzaju pamiętnik z pobytu Sprite'a w domu Levinów, pamiętnik pełen emocji i uczuć dzielonych z czytelnikiem. Jest to książka dla określonej grupy czytelników, a dokładnie dla właścicieli i miłośników psów, którzy zrozumieją, jak bolesne może być rozstanie z czworonożnym przyjacielem. Zdecydowanie odradzam czytanie tej książki tym, którzy uważają za wariatów osoby rozmawiające ze swoimi czworonogami i traktujące ich jak członków rodziny. Oni nie zrozumieją.

Mimo że książka ma drobne niedociągnięcia korektorskie oraz poważne niedociągnięcia tłumaczeniowe, jej emocjonalny ładunek sprawił, że wybaczyłam tłumaczowi część uchybień. Nie zmieniłam jednak zdania - uważam, że tłumaczenie tak dosłowne, że czytelnik może odtworzyć treść książki w oryginale, nie jest dobrym tłumaczeniem.

Jednak mimo to zachęcam  do przeczytania tej książki wszystkich miłośników futrzaków, dla których ich pupil jest nie tylko psem, ale wiernym, kochającym przyjacielem.

*******************************
Moja ocena: 4+/6

*******************************
Special bonus:
Zdjęcia z niedzielnego spaceru z psami
Miejsce akcji: łączka nad rzeczką
Bohaterowie: dwa hovawarty

Czysta suczka

Szczęśliwa suczka

Dwie szczęśliwe suczki :-)

piątek, 4 lutego 2011

Without bread, all is misery (William Corbett)


Żona piekarza - Marcel Pagnol
Tytuł oryginału: La Femme du boulanger
Wydawca: Wydawnictwo Esprit
Data wydania: marzec 2010
ISBN: 978-83-61989-06-6
Ilośc stron: 240

**********
Miejsce akcji: miasteczko w Prowansji
Czas akcji: lata trzydzieste XX wieku
Główni bohaterowie: piekarz Aimable, żona piekarza Aurelia, pasterz Dominik, markiz, ksiądz, nauczyciel

********* Link
Rzec by można - samo życie.
Codzienność. A w codzienności radości i troski. Nasz chleb powszedni. Każdy zna jego zapach i smak. Bez niego nie ma życia. Bez trudności też nie ma życia. W najmniej oczekiwanym momencie dzieje się coś, czego zupełnie się nie spodziewamy. Trudno nam w to uwierzyć i zaakceptować sytuację. Czasem naiwnie wierzymy, że to się dzieje, to złudzenie lub pomyłka. Jeszcze trudniej znaleźć rozwiązanie. Pytamy dlaczego i jak to możliwe.

************

Zauroczyła mnie opowieść o francuskim miasteczku, gdzie największy wpływ na życie mieszkańców mają "pan, wójt i pleban" czyli tutaj markiz, piekarz i proboszcz. Bez markiza życie byłoby mało pikantne, bez proboszcza - puste, a bez piekarza? Ogólny dramat i katastrofa. Kiedy po zniknięciu swej muzy Aurelii piekarz Aimable obwieszcza, że nie będzie już piekł chleba, mieszkańcy miasteczka organizują misję poszukiwawczą, która ma na celu odnalezienie i sprowadzenie niewiernej żony.
fresk z domu Wettiuszów
w Pompejach - Piekarz z żoną
Link

*********
Mimo pozornej naiwności, książka niesie niezwykle mądre przesłanie: nie żyjemy tylko dla siebie, ale jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Nasze błędy i złe decyzje nie do końca są naszą prywatną sprawą, bo mają wpływ na ludzi z naszego otoczenia. Niejeden pewnie krzyknie, że to banały. Ale czy rzeczywiście tak nie jest?
************

Książka pochodzi z 1937 roku, ale problemy, których dotyczy nie straciły swej aktualności. W 1938 powstał też film "Żona piekarza", a w 1989 można było po raz pierwszy obejrzeć musical o prowansalskim miasteczku w Phoenix Theater. Marcel Pagnol, który był nie tylko pisarzem, ale również dramaturgiem i reżyserem filmowym, uważany jest za autora filmu, do którego wykorzystał pomysł na książkę Jeana Giono La Femme du Boulanger. Z kolei za autorów musicalu uważa się Stephena Schwartza (muzyka i słowa piosenek) [m.in. Pocahontas i Dzwonnik z Notre Dame] i Josepha Steina (libretto) [Skrzypek na dachuGrek Zorba].

**********

I jeszcze niespodzianka: Meadowlark - Sarah Brightman


*********
Polecam tę zabawną książkę - poprawia humor, rozgrzewa serce i tchnie ciepłem i optymizmem. Doskonała na zimowe popołudnie.

Moja ocena: 5+/6
Książka udostępniona przez Wydawnictwo Esprit.