Agencja Wydawnicza RUNA
Warszawa 2011
374 strony
*****************
Pierwsze zdanie:
Z Wilżyńskiej Doliny wszędzie było daleko.Ostatnie zdanie:
I później nie widzieli jej więcej.
*****************
Ja wam to w tajemnicy po starej znajomości zwierzę, że książka owa umęczyła mnie przeokrutnie. Całej jej zmóc nie dałam rady, bom nie chciała czasu zmitrężyć. Ano, przycupnęłam, poczytać chciałam, ale z każdą stroną wykrzywiało mnie z niesmakiem, pojmujecie? Toć ja wam powiadam – ajuści żadna siła mnie nie zmusi, żeby czytanie dokończyć. Wedle tego, że książka owa i nagrodę zdobyła, i niejednemu czas umiliła, pewnie ludziska niektóre będą się dziwować. Może coś sobie uroiłam i źle rozprawiam, ale być to nie może, żebym takie niesmaczności polubiła. A że się starałam, to mam nadzieję, że zrozumienie dla mej niedoli znajdziecie. Pomiłujcież, proszę!
*******************
Moja ocena:
Nie oceniam, bo nie dokończyłam,
a nie dokończyłam, bo mi zupełnie nie odpowiadał styl i tematyka.
Nie oceniam, bo nie dokończyłam,
a nie dokończyłam, bo mi zupełnie nie odpowiadał styl i tematyka.
