Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicholas Sparks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicholas Sparks. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lutego 2011

Trzy tygodnie z moim bratem - Nicholas Sparks

Tytuł oryginału: Three Weeks with My Brother
Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2005
ISBN: 83-7359-197-4
Ilość stron: 384

*************************
Bohaterowie: bracia - Nicholas i Micah Sparks, ich siostra Dana, Żona Nicholasa - Cathy, żona Micah'a - Christine, dzieci Nicholasa i Cathy - Miles, Ryan, Landon, Lexie i Savannah

Miejsce akcji: kilka miejsc w Stanach - Minnesota, Los Angeles (Kalifornia), Sacramento (Kalifornia), New Bern (Karolina Północna) oraz znane miejsca odwiedzone w trakcie podróży dookoła świata:
Fort Lauderdale, Floryda
Yaxha i Tikal, Gwatemala
Lima, Peru
Cuzco, Machu Picchu, Peru
Wyspa Wielkanocna, Chile
Rarotonga, Wyspy Cooka
Ayers Rock, Australia
Angkor i Phnom Penn, Kambodża
Dżajpur i Agra, Indie
Lalibela, Etiopia
Valetta, Malta
Tromso, Norwegia

*************************
Książka Sparksa Trzy tygodnie z moim bratem jest rodzajem pamiętnika, zawierającego dwojakiego rodzaju wspomnienia, które wzajemnie się przeplatają. Są to wspomnienia z dzieciństwa, młodości i dalszego życia autora oraz wspomnienia z wymarzonej podróży dookoła świata, na którą Nicholas Sparks wybrał się razem ze swoim bratem Micah'em. Celem podróży było nie tylko zwiedzanie, ale także odświeżenie braterskiej relacji, która w obliczu różnych zdarzeń życiowych - chcąc nie chcąc - uległa osłabieniu. Był to też czas powrotu do wspólnych przeżyć i przypomnienia sobie, jak wyglądały relacje w rodzinie. Prawdziwe wydarzenia w bardzo dużym stopniu kształtują twórczość Sparksa. Nie sądziłam, że aż tyle własnych przeżyć znalazło odzwierciedlenie w jego powieściach. A książkę jak najbardziej polecam - zarówno miłośnikom opowieści biograficznych, jak i tym, którzy potrzebują zaczerpnąć skądś optymizmu i przekonać się, że mimo przeciwności losu, można być szczęśliwym.

Moja ocena: 5/6

*****************************
A to trzy życiowe mądrości, przekazywane nie tylko w rodzinie Sparksów :-)
To twoje życie.

Nikt nigdy nie twierdził, że życie jest sprawiedliwe.

To, czego pragniesz, i to, co otrzymujesz, to zwykle dwie całkiem różne rzeczy.

niedziela, 23 stycznia 2011

Jesienna miłość - Nicholas Sparks

Tytuł oryginału: A Walk to Remember
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Słówko we współpracy z Wydawnictwem Albatros
Rok wydania: 2001
Seria: Pi
ISBN: 83-87834-03-3
Ilość stron: 208
***************
Musiałam odreagować po Kompleksie Portnoya, więc sięgnęłam po Sparksa. Jak zawsze - dla mnie niezawodny. 
Zdaje się, że generalnie najbardziej odpowiadają mi książki, w których bohater przechodzi przemianę - oczywiście na lepsze :-) Lubię czytać o tym, jak człowiek odkrywa, co jest dla niego w życiu ważne. A ta książka jest właśnie o tym.
Głównymi bohaterami są Landon Carter i Jamie Sullivan, nastolatkowie powoli wkraczający w dorosłość i szukający swojej drogi życiowej. Oboje chodzą do szkoły w miejscowości Beaufort w Karolinie Północnej. Jest rok 1958. Landona poznajemy chwilę wcześniej, bo to on jest narratorem opowieści, którą snuje jako najlepsze wspomnienie swojego życia. Jamie jest postrzegana przez kolegów i koleżanki jako dziwadło - ciągle nosi ze sobą Biblię, ubiera się skromnie, nie maluje się, nie chodzi do baru "U Cecila", nie otacza jej grono koleżanek, ani tym bardziej kolegów. Jest nadzwyczaj miła, dla każdego znajduje dobre słowo, chętnie pomaga innym. Czasem w tej swojej dobroci wydaje się nudna. Los łączy jednak Landona i Jamie, dostarczając obojgu doświadczeń, które decydują o ich przyszłości. 

Przesłaniem tej powieści jest to, że we wszystkim, co niesie los, dobrze jest znaleźć coś pozytywnego. Nawet najtrudniejsze doświadczenia nie dzieją się w naszym życiu na darmo. Musimy tylko umieć obrócić je w dobro.

Myślę, że tę książkę można by włączyć do wyzwania 'Znalezione pod choinką', choć jej akcja obejmuje dłuższy okres. Jednak wydarzenia "okołoświąteczne" - wizyty w sierocińcu, "Wigilijny anioł",  pieniądze zbierane przez cały rok - mają kluczowe znaczenie. Są lekcją dawania i odczuwania radości z radości innych.

*************************

Autor obrazu Jesienna miłość: Elżbieta Mozyro

*******************
Najmniej odpowiadało mi tłumaczenie książki. W paru miejscach zostały użyte frazeologizmy, które moim zdaniem nie pasują do kontekstu, bo są zbyt kolokwialne. Na przykład na samym początku książki, kiedy autor buduje nastrój, pisze o swoich emocjach - smutku i radości, kiedy nadaje tajemniczości, wkrada się w tłumaczenie zwrot "z całym dobrodziejstwem inwentarza"... A dokładnie:
"Są chwile, kiedy chciałbym cofnąć wskazówki zegara i wyzbyć się smutku, mam jednak wrażenie, że gdybym to uczynił, ulotniłaby się również cała radość. Przyjmuję więc wspomnienia z całym dobrodziejstwem inwentarza, dając im się porwać, gdy tylko mogę." (str. 10)

I jeszcze jeden przykład, choć tu trzeba by zacytować więcej, bo w tym pojedynczym zdaniu tak bardzo nie widać, że takie wyrażenia po prostu nie pasują do tej książki. 
"Być może udawanie pogody ducha przy Jamie zmęczyło go nawet bardziej niż mnie i gonił resztkami sił." (str. 198)
Moja ocena: 5+/6

niedziela, 15 sierpnia 2010

Anioł Stróż

Nicholas Sparks - Anioł Stróż

Tytuł oryginału: The Guardian
Tłumaczenie z ang: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2005
Seria: Literka
ISBN: 83-7359-266-0
Ilość stron: 264
 **********************
Miejsce akcji: Swansboro w Karolinie Północnej, Wilmington, Topsail Island

Bohaterowie: Julie Barenson, Mike Harris - przyjaciel Jima, Richard Franklin, Henry (brat Mike'a) i Emma, pies Śpiewak, Mabel i Andrea - koleżanki Julie z zakładu fryzjerskiego, Jennifer  - policjantka

Hasła: listy od nieżyjącego już Jima - męża Julie; medalion od Richarda; manipulacja; zepsuty kran; wpływ zdarzeń z dzieciństwa na człowieka

Byłam święcie przekonana czytając tę książkę, że oglądałam już film. Wiedziałam nawet, jacy aktorzy w nim grali. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że filmu na podstawie tej powieści Sparksa jeszcze nie ma - przynajmniej w Polsce.
Jedyne wyjaśnienie, jakie przychodzi mi do głowy, to że już tę książkę kiedyś czytałam. Mimo że to powieść z elementami suspensu, co nie jest w stylu Sparksa, to nie czułam zbytniego napięcia, bo wiedziałam, co się wydarzy - chyba z tego nieistniejącego filmu :-) Generalnie - ujdzie, ale ja wolę te jego romansidła.

Moja ocena: 4/6