niedziela, 29 grudnia 2013

Zdjęcia do baneru

Drogie Uczestniczki wyzwania W prezencie 2013,

pomyślałam sobie, że w przygotowaniu nowego banerku do drugiej edycji wyzwania najchętniej wykorzystałabym zdjęcie przedstawiające stosik książkowy którejś z uczestniczek, zakupiony za pieniądze uzbierane w ramach pierwszej edycji wyzwania. Co Wy na to?

Wymagałoby to sfotografowania stosiku, przesłania w terminie do 10 stycznia 2014 zdjęcia wraz ze zgodą na opublikowanie go i użycie do baneru na mój adres e-mail: jjon@gazeta.pl. Potem zrobiłabym głosowanie, a wybrane zdjęcie posłużyłoby jako baner. Czytelniczka, której zdjęcie stosikowe zostanie wybrane, zaliczyłaby w ten sposób literę B jak BANER ;-)

Czekam na Wasze opinie :-)

sobota, 28 grudnia 2013

Niebawem Nowy Rok...

Ani się spostrzeżemy, jak rok 2013 się skończy... Jaki był? Co przyniósł? Co w nas zmienił? Podsumowań nadszedł czas...

Z mojej perspektywy - choć bardzo ogólnikowo - wygląda to tak:
- był to najszybciej mijający rok, jaki kiedykolwiek przeżyłam
- był jednym z tych, które dostarczyły mi najbardziej intensywnych przeżyć
- dał popalić, ale wiele się nauczyłam
- przyniósł też wiele pozytywnych doświadczeń.

Gdybym miała napisać o tym roku jednym zdaniem, to ujęłabym to tak: fortuna kołem się toczy... - jest życie, jest śmierć; nie zmienimy tego. Bolesne, ale prawdziwe. Taka kolej rzeczy. Jedni się rodzą (pozdrawiam Martusię ;-))), inni umierają.

A czytelniczo?
Pierwsza połowa roku doskonała. Druga połowa już nie tak intensywna, ale mimo to uważam cały rok za bardzo udany pod tym względem.
Zgodnie z tym, co zanotowałam na LC przeczytałam około 70 książek. Szału nie ma, ale biorąc pod uwagę przeróżne zdarzenia, które nie sprzyjały czytaniu, to i tak jest nieźle. Mam do napisania kilkanaście zaległych recenzji i nie wiem, kiedy uda mi się to zrobić, bo nadal mam strasznie napięty grafik i ledwo się ze wszystkim wyrabiam.

Zanim zrobiło się tak intensywnie, to świetnie się bawiłam w wyzwaniach, które podjęłam. Szkoda, że nie miałam jak ostatnio ich kontynuować. Mam nadzieję, że uda mi się do nich wrócić.

Bardzo mnie też cieszyło moje wyzwanie, które dzięki Wam zaczęło iść do przodu - bardzo przyjemnie było odkładać pieniądze na książki i zaszaleć pod koniec roku ;-) Dziękuję Wam za uczestnictwo w wyzwaniu W prezencie :-) Z osobami towarzyszącymi jednak jest zdecydowanie raźniej. Nie udało mi się niestety zrealizować zamierzenia, ale 10 książek z 17 przeczytałam w ramach wyzwania, a to pozwoliło mi na zakupy :-) Na półce stoją już kolejne książki Philippy Gregory ;-) Prezentuję poniżej razem z poprzednio zakupionymi - z czterech zrobiło się osiem. Szkoda, że w pakiecie nie można dokupić czasu na przeczytanie ;-)


Już teraz zapraszam na kolejną edycję tego wyzwania. O szczegółach poinformuję niedługo. Tym razem zaczniemy od początku roku, żeby mieć więcej czasu na realizację :-)

W pierwszej edycji najbardziej intensywnie uczestniczyły: Aine, Agnieszka Perzka, Kasia Roszczenko, Mariola, Wiki. Doceniam jednak każdą przeczytaną i zgłoszoną do wyzwania książkę. Każdy zrealizował tyle, ile mógł - i dobrze. Mam nadzieję, że każda z uczestniczek nagrodziła się stosikiem. Byłoby super, gdyby Wam się udało pokazać na swoich blogach, co kupiłyście. Bardzo ciekawa jestem. Widziałam już zdjęcie u Kasi i u Aine ;-) Jeśli ktośjeszcze chciałby się podzielić, to proszę o link.

A TUTAJ szczegóły dotyczące wyzwania oraz szczegółowe podsumowanie: kto, co, ile itp. ;-) Nie jest do końca wykluczone, że coś pominęłam. Nie mogę się doszukać siedemnastej książki Marioli i Wiki. Jeśli macie jakieś wspomnienie i wiecie, czego zabrakło, to dajcie znać pls - oczywiście uzupełnię.
Jeszcze raz dziękuję WSZYSTKIM UCZESTNICZKOM i zapraszam do drugiej edycji w 2014 roku.