piątek, 7 czerwca 2013

Google+ i Bloglovin'

To, że i u mnie pojawiły się gadżety Google+ i Bloglovin' to nic innego, jak tylko objaw narastającej paniki, że stracę listę wszystkich obserwowanych blogów. Namęczyłam się więc z majstrowaniem przy tych gadżetach, bo na co dzień tego nie robię ;-) Mam nadzieję, że zamieszczenie owych 'ustrojstw' rzeczywiście się przyda i ci z Was, którzy nadal będą chcieli do mnie zaglądać, klikną, co trzeba, do czego oczywiście zachęcam, bo nie chciałabym stracić z Wami kontaktu :-) 

Rzecz jasna, jak tylko ochłonę po tym majstrowaniu, to i ja zacznę buszować po kręgach Google+, licząc na to, że dostanę od Was pozwolenie, aby przyłączyć się do Waszych kręgów ;-)

21 komentarzy:

  1. a mnie to google+ przeraża:( ba...nawet sobie profil założyłam, próbowałam ogarnąć, po czym skasowałam, bo nijak mi to nie szło:(
    no nic...coś czuje, że będę musiała się jednak przemóc i któryś weekend poświęcę na dołączenie do tego "świata"
    i oczywiście wtedy jjon:) będzie w moim kręgu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaś, pocieszyłaś mnie :-) Bloglovin' to krótka piłka. I jest nawet całkiem wygodne. Na Google+ natomiast spędziłam pół dnia i nie jestem przekonana, czy dobrze zrobiłam...

      Usuń
    2. Możesz założyć stronę na google+ swojego bloga i zrobić obserwatorów strony a nie profilu. I wtedy możesz wrócić do profilu Bloggera. Ja tak zrobiłam ;)

      Usuń
    3. Wiki, dzięki za podpowiedź - spróbuję tak zrobić :-)

      Usuń
    4. Tak, baaaardzo Ci dziękuję za podpowiedź :-) O mało ducha nie wyzionęłam nad tym googlowaniem, ale chyba jest OK :-)

      Usuń
  2. Już sobie założyłam tam konto, na bloglovin znaczy, dodałam ciebie, ale za Chiny nie wiem, jak zrobić, żeby obserwować swój, czyli claim blog. Coś sie wkleja w nowe posty, to mnie przerasta chyba. Ciężki dzień miałam, może dlatego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja Ciebie też ;-) Chyba musimy się jakoś przyzwyczaić jakoś do tej nowej sytuacji...

      Usuń
  3. Bloglovin' mam i już sobie Ciebie dodaję. :) Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :-) Ja Ciebie też dodałam :-)

      Usuń
  4. Już dodaję Cię do bloglovin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Bloglovin' mi się zaczyna całkiem podobać ;-)

      Usuń
  5. Chyba też się muszę za to wziąć. Nie wyobrażam sobie mojego blogowego życia bez Czytnika, to będzie jakiś koszmar. Google+ nie szło, to trzeba było na siłę go spopularyzować. Źle się dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lu., piątek był właśnie TYM dniem dla mnie :-))) Czytnik był super.

      Usuń
    2. Ja na razie z czytnika nie rezygnuję, będę z nim do końca, jako wierna fanka. Swoją drogą, ciekawe jak bardzo skoczą teraz statystyki Bloglovin a jak Google+.

      Usuń
  6. Z tej okazji założyłam sobie konto na bloglovin. Jest Pani w obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja od dłuższego czasu korzystam z Feedly. Działa świetnie, można łyknąć zawartość czytnika Google i jest bezpłatny. Żadne Facebooki i Google+ nie wchodzą w grę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dobrze, że jest wybór :-) Jak nie jedno to drugie, a jak nie drugie, to trzecie ;-)

      Usuń
  8. Google + mnie też nieco przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :-) Nie bardzo wiem, o co w tym wszystkim chodzi, bo jak na razie, to właśnie Google+ podoba mi się najmniej...

      Usuń