czwartek, 13 czerwca 2013

Feedly zamiast Czytnika Google

Pomyślałam sobie, że podzielę się swoją radością - może komuś z Was przyda się to, co zaraz napiszę :-)

Źródło zdjęcia

Otóż, wczoraj mialkotek, który wymienił w komentarzu pod postem googlowo-bloglovinowym Feedly jako narzędzie do obserwowania blogów, zrobił mi krótką prezentację, która zaowocowała szczerą miłością od pierwszego wejrzenia - Feedly jest proste, czytelne, intuicyjne i podobne w użyciu do Czytnika Google. Zrobiłam klik-klik i wszystkie obserwowane blogi automatycznie przeniosły się do Feedly. Polecam to narzędzie, bo jest genialnie proste w obsłudze i niezwykle przejrzyste. Powaliła mnie na kolana możliwość porządkowania blogów i przerzucania ich do odpowiednich kategorii metodą drag and drop. Na razie Feedly wygrało u mnie z Google+, Bloglovin' i FeedDemon. Polecam.

12 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli używałaś Czytnika Google, to Feedly spokojnie można uznać za zamiennik :-)

      Usuń
  2. Kurczę, szkoda, że dopiero teraz się o tym dowiaduję - szczerze mówiąc nie chce mi się bawić kolejnym gadżetem, wkurza mnie to całe zamieszanie z bloggerem :/ Ale fajnie, że jest jakaś alternatywa dla Google+ :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zastępuje sam Czytnik Google - tam nie ma żadnych kręgów, znajomych, obserwowania - po prostu lista stron, które się czyta regularnie. A do tego super szybki sposób porządkowania :-) Jeśli nie korzystałaś z Czytnika Google, to może nie jest Ci potrzebny. Ja nie czuję się dobrze w tym Google+, a Bloglovin' nie jest podobny do czytnika, więc szukałam dalej ;-) Feedly pasuje mi idealnie :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :-) Fajne, fajne ;-))

      Usuń
  4. I działa na urządzeniach mobilnych. Czyli, jak ktoś nie może wytrzymać i musi czytać obserwowane blogi zawsze i wszędzie, to jest wersja Feedly na smartfony/tablety. Też fajna i oczywiście z synchronizacją, to znaczy, że coś przeczytane w telefonie w drodze z pracy w domowym komputerze będzie już odznaczone jako przeczytane. Bardzo przydatne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo...muszę się z feedly zapoznać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo fajnie :) ja na wszelki wypadek pododawałam moje ulubione strony do zakładek w przeglądarce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się temu przyjrzeć. zawsze to jakaś alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
  8. No no. A ja tu testowałam już Netvibes, Inoreader, Bamboo i Digest. Feedly jeszcze nie. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  9. W wielu miejscach piszą jednak, że obserwatorzy nie znikną - zobaczymy. Byłoby szkoda, bo to dzięki tej funkcji mam najwięcej czytelników (tak sądzę) ;)))

    OdpowiedzUsuń