niedziela, 15 maja 2011

Warszawskim targiem ;-)

Dzisiejsze przedpołudnie spędziłam wśród tłumu i nawet czułam się tam całkiem dobrze. Poszczególne jednostki owego tłumu miały obłęd w oczach, podobny do mojego :-) I nie był to tłum dziki, wręcz przeciwnie - pełna kultura. Mnóstwo osób grzecznie stojących w kolejkach, prawie wszyscy z torbą reklamującą jakieś wydawnictwo, zadowoleni autorzy, jeszcze bardziej zadowoleni czytelnicy... Tak, tak - moja wizyta na Warszawskich Targach Książki była w zasadzie czymś oczywistym. Nie powstrzymałabym się, nawet gdybym próbowała ;-) Musiałam się natomiast mocno powstrzymywać, kiedy odwiedzałam poszczególne stoiska... A przed czym, to pewnie się domyślacie. Gdyby to było możliwe, to przeniosłabym połowę Targów do domu. A że nie było takiej opcji, to musiałam zadowolić się drobnymi zakupami.

Dużo bardziej niż znalezienie kolejnego pretekstu do powiększenia swojej biblioteczki ucieszyło mnie spotkanie i rozmowa z paniami Agnieszką Brzezińską i Sylwią Drożdżyk, które reprezentowały swoje wydawnictwa: pani Agnieszka - Wydawnictwo Dobra Literatura, a pani Sylwia - Wydawnictwo Prozami. Z panią Agnieszką byłam umówiona na odbiór książki do recenzji. Dostałam Kalinkę i Dni trawy. Pani Sylwia dała mi z kolei do przeczytania swoją książkę zatytułowaną Identyfikatory. Przez najbliższy czas będę więc miała co robić ;-) I bardzo dobrze.

4 komentarze:

  1. Gratuluję ciekawych spotkań z pisarzami...ich nigdy nie jest za dużo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak - bardzo przyjemne doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj zazdroszczę, zazdroszczę:))). Gdybym miała bliżej, z chęcią bym się wybrała. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasandro, widzę, ile czytasz, więc myślę, że spokojnie mogłaś wynająć ciężarówkę, albo jakiegoś mniejszego vana, a wróciłabyś szczęśliwa ;-)

    OdpowiedzUsuń