poniedziałek, 9 maja 2011

Mały konkursik - wyniki

Uwaga, uwaga! 

Wakacje zakończone! Losowanie konkursu wykonane!

Ogłaszam, że tylko cztery osoby z osiemnastu uczestników, odgadły, że wakacje spędziłam w Luksemburgu i to one wzięły udział w losowaniu.

Są to:
1. Klaudyna,
2. Makneta,
3. Miaukotek,
4. Monika.

Numerki przyznałam według kolejności alfabetycznej, a program random.org wylosował numer:

Miaukotku, gratuluję. Malutka niespodzianka czeka :-)


Mały konkursik, malutka niespodzianka, małe państwo, za to dużo słońca, dużo wrażeń, dużo odpoczynku, dużo książek ;-)

Przyznaję - zagadka nie była łatwa. Po pierwsze, Luksemburg nie należy do najpopularniejszych miejsc odwiedzanych przez turystów. Po drugie, na zdjęciach były elementy, które jednocześnie mogły albo zmylić, albo podpowiedzieć, np. egzotyczny motyl, storczyk, kameleon (z Ogrodu Motyli w Grevenmacher), miłorząb (z jakiegoś lasku), pomnik Victora Hugo (Hugo spędził trochę czasu na wygnaniu i było to właśnie w Luksemburgu w miejscowości Vianden), dwie flagi (jedna z flag jest flagą Luksemburga czerwony-biały-jasnoniebieski). Podpowiedzią był zamek, a zamków tam nie brakuje :-). Luksemburg jest bardzo ładny i zadbany. Urzekają swym urokiem miasteczka z domami "przyczepionymi" do skał. No i wszędzie blisko... Jednak najbardziej mnie fascynowała wszechobecna wielojęzyczność. Rozmowy w sytuacjach codziennych wyglądają tak, że ktoś zwraca się do kogoś po niemiecku, tamten odpowiada po francusku, a rozmowę kończą po luksembursku, ewentualnie po włosku lub portugalsku. Turystom anglojęzycznym też są w stanie pomóc. Podoba mi się to. Jakbym też miała pobyć na wygnaniu, to spokojnie mógłby to być Luksemburg :-) A śniadanie wielkanocne na stoliku przy wodospadzie na szlaku turystycznym chyba się nie powtórzy...

 Stolik z ławeczkami

 Śniadanie wielkanocne

Wodospad

Z wodospadem w tle :-)

3 komentarze:

  1. Gratuluję zwycięzcy! Zdjęcia świetne, szczególnie podoba mi się fotka z wodospadem i jajkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, gratuluję!

    Przyznaję, że dla mnie wielką podpowiedzią okazał się pomnik. Bez tego, chyba bym się nie domyśliła odpowiedzi ;)

    Zazdroszczę podróży i pięknych, kolorowych wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. za słabo kombinowałam, trzeba było iść za tropem intuicji, że zamki to w Luksemburgu:(.

    OdpowiedzUsuń